Ile prawo i sprawiedliwość mają ze sobą wspólnego?

Poczucie sprawiedliwości to alarm , który rozbrzmiewa w ludzkich głowach, kiedy dzieje się krzywda. Wydaje się wrodzonym instynktem. Wiemy, że po wdechu trzeba zrobić wydech, tak samo, jak rozumiemy co wykracza poza społeczne rozumienie równości. Nie zawsze możemy być pewni czy mamy racje odnośnie faktów i spraw merytorycznych, mylimy się też czasem próbując odszyfrować własne uczucia i przeżycia, ale poczucie, że zostaliśmy oszukani jest jednoznaczne i często silniejsze nawet niż strach.

 

Prawo jest jak płot – żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, a bydło przynajmniej się nie rozłazi, gdzie nie powinno.

autor nieznany Czytaj dalej Ile prawo i sprawiedliwość mają ze sobą wspólnego?

W więzieniu konwenansów

zdjęcie

Żeglarze mawiają, że im morze spokojniejsze, tym mniej można mu ufać. Podobnie jest z ludzką naturą. Jeśli fasada: twarz prezentowana światu, nie podlega nigdy zmianom i nastrojom, z pewnością wnętrze aż kipi od skrywanych emocji i tłumionych namiętności. Aż pewnego dnia tama pęka.

 

Istnieje wiele zabawnych rzeczy na świecie. Wśród nich wyobrażenie białego człowieka, że jest mniej dziki od innych dzikusów.

 

Mark Twain Czytaj dalej W więzieniu konwenansów

17 lat po atakach World Trade Center – a my wciąż się boimy

Pamiętam dzień, kiedy wróciłam ze szkoły i zobaczyłam w telewizji dość nachalny film katastroficzny. Scenariusz jak zawsze w Hollywoodzkich produkcjach: cały świat (łącznie z kosmitami) napada na dzielnych amerykanów, którzy jednoczą się i stawiają czoła niebezpieczeństwom. Słowem: nuda. Jednak po chwili okazało się, że to nie film, ale bezpośrednia relacja z jednego z bardziej znaczących wydarzeń historycznych nowego stulecia – która rozegrała się w pierwszym jego roku. Ten symboliczny rok (dopiero co otrząsnęliśmy się przecież ze strachu przed milenijną pluskwą) zdaje się dyktować rytm XXI wieku – wieku strachu i nieskończonych zabiegów podejmowanych, aby o nim zapomnieć. Czytaj dalej 17 lat po atakach World Trade Center – a my wciąż się boimy

Pierwszy dzień szkoły – pierwszy dzień piekła

Zdaniem większości szkoła to najsmutniejszy z przywilejów. Dzięki niej każdy obywatel cywilizowanego kraju może nabawić się kilku traum i kompleksów, dowiedzieć się czego nie rozumie  i nigdy nie zrozumie oraz gruntownie przygotować się do szarej codzienności dorosłego życia. Choć rzeczywistość zmienia się szybciej niż kiedykolwiek, nadal utrzymuje się, że to szkoła, a nie Internet jest źródłem wiedzy niezbędnej do życia w społeczeństwie. Czytaj dalej Pierwszy dzień szkoły – pierwszy dzień piekła

Co nagle to po diable, czyli o czym szepcze do ucha dziewczyna-szeptucha

Dżananda, snem trącony, na polanę zboczył

I zaoczył dziewczynę… I znowu zaoczył…

Leżała, dłużąc w trawie swój dreszcz jednolity.

Paw z nią gruchał, a w pawiu tkwił Indra ukryty.

(…)

I puszyściał jej w szyję i szeptał do ucha,

Aż mu coś odszepnęła dziewczyna-szeptucha, Czytaj dalej Co nagle to po diable, czyli o czym szepcze do ucha dziewczyna-szeptucha