Mroczne dusze

źródło grafiki

 

Kilka dni temu zwiedziłam wystawę prac Zdzisława Beksińskiego. To jeden z najznamienitszych polskich artystów, o którym jednak nieczęsto się mówi. Może dlatego, że jego sztuka jest trudna, nacechowana fantastyką, ale nie tą łatwą – akceptowalną fantastyką, lecz tą, która przedstawia  świat bezlitosny, rozpadający się, zły. Jego prace, zarówno obrazy, jak i zdjęcia, pokazują człowieka osamotnionego, walczącego z wielkim światem i oddalonego od Boga o lata świetlne. Czytaj dalej Mroczne dusze

Na łonie…

Przebywanie na łonie natury jest nieco zapomnianą przyjemnością, która daje człowiekowi więcej, niż można przypuszczać. Z pewnością wiedzieli o tym holenderski rzeźbiarz Ferdinand Leenhoff, malarka i modelka Victorine Meurent oraz Suzanne, Gustave i oczywiście Eduard Manetowie, czyli wesoła kompania ze słynnego obrazu Śniadanie na trawie. Czytaj dalej Na łonie…

Bezlitosna natura (człowieka)

silent leges inter arma

w czasie wojny milczą prawa

Kiedy człowiek znajduje się w warunkach, w których nieustannie toczy walkę o przetrwanie, ustanowione prawa tracą swoją wyrazistość, aż pozostaje tylko jedno – prawo silniejszego. Im bardziej wzrasta standard życia, a co się z tym wiąże bezpieczeństwo, tym więcej obowiązujących praw, przepisów i nakazów. Ale człowiek skonfrontowany z dziką przyrodą, walczący o przetrwanie to istota inna niż ten żyjący bezpiecznie, chroniony prawami. Kiedy nie ma żadnego nadzoru, żadnego zewnętrznego systemu, pozostaje jedynie ludzka moralność – tylko ona strzeże bram chaosu i bezprawia. Czytaj dalej Bezlitosna natura (człowieka)

Śmierć i podatki

 

Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.

Benjamin Franklin

Nic dziwnego, że twarz człowieka, który tak postrzegał obywatelski obowiązek, figuruje na banknocie 100$. Jego słowa szybko stały się popularnym przysłowiem, a żaden członek cywilizowanego społeczeństwa nie dziwi się koniecznością płacenia podatków, są one oczywistą częścią życia. Tylko sama śmierć uosobiona prze Brada Pitta w filmie Joe Black przeżyła szok dowiadując się, że ma konkurencję. Okazuje się, że życiem śmiertelnika rządzi więcej niż jedna konieczność. Czytaj dalej Śmierć i podatki

Poezja bez wojny jest jak… wojna bez poezji

[źródło zdjęcia]

Pamiętam z dzieciństwa mojego sąsiada – pana Woźniaka, którego kiedyś po korytarzach goniła z siekierą sąsiadka. W ich sporze ponoć zawsze szło o kawałek chleba. Często próbowałam sobie wyobrazić scenę, w której pan Woźniak uchyla się przed atakami średniowieczną bronią. Co ciekawe nigdy, nawet jako małemu dziecku, nie wydawało mi się to dziwne. Zawsze uważałam, że ludzie, którzy przeżyli wojnę mają prawo do małych ekstrawagancji, nawet jeśli oznaczają one kreatywne użycie siekiery. Czytaj dalej Poezja bez wojny jest jak… wojna bez poezji

W poszukiwaniu straconego dzieciństwa

 

Staraj się zawsze zachować kawał nieba nad swoim życiem

(…)

<<Las już jest czarny, błękitne jeszcze niebo…>>

Niechaj niebo zawsze zostanie dla ciebie błękitne, młody przyjacielu; i nawet w godzinie, która nadchodzi dla mnie teraz, kiedy las jest już czarny, kiedy noc zapada szybko, pocieszysz się jak ja, patrząc w stronę nieba.

M. Proust W stronę Swanna Czytaj dalej W poszukiwaniu straconego dzieciństwa