Uwięzieni w Wielkanocnej Niedzieli

Zbliża się niedziela niedziel – Wielkanoc. Nie będę zagłębiać się w kwestie religijno-społeczne, które są ostatnio szalenie modne. Przepychanki o rozdzielaniu religii i państwa trwają od lat generując coraz to nowe debaty i manifestacje, a kończąc się na tym samym – ciągłym niezdecydowaniu. Bo Polacy lubią być trochę w ciąży i trochę dziewicą: zapytani o wiarę mówią TAK, ale zapytani czy chcą aborcji, albo pracy w niedzielę, mówią też TAK. I jak tu dojść do konsensusu? Czytaj dalej Uwięzieni w Wielkanocnej Niedzieli

Czego szukamy kiedy stoimy w miejscu?

 

Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz.

Anthony de Mello

Myślę, że taka wiedza jest oznaką prawdziwej starości,  tej pełnej spokoju, który czasem widać w wypłakanym błękicie jej oczu.

Młodość ciągle czegoś poszukuje. Chce sięgać dalej – poza horyzont, który jest jej dany. Ale poszukiwanie to stan wiecznej niepewności, czasem wzburzonej, a czasem niemej, jak morze: Czytaj dalej Czego szukamy kiedy stoimy w miejscu?

Czego szuka sztuka? czyli czym grozi geniusz

Sztuka jest zaiste nie chlebem, lecz winem życia.

Jean-Paul Sartre

Kilka dni temu, podczas ożywionej winem dyskusji z przyjaciółmi wypłynął temat artystów. Czym jest sztuka? Na czym polega różnica między tą prawdziwą, głęboko przeżywaną sztuką, a tą tworzoną na siłę – ars gratia artis (sztuka dla sztuki). Zanim rozmowa zeszła na kolejne gorące tematy (aborcja, Żydzi, lakiery hybrydowe) udało mi się wyłowić kilka ciekawych spostrzeżeń. Czytaj dalej Czego szuka sztuka? czyli czym grozi geniusz

Póki ogień płonie

Ogień to niszczycielski i nieokiełznany żywioł.  Ma dwoistą naturę: daje życie, ale sieje spustoszenie, ogrzewa, ale niszczy. Może właśnie dlatego jest symbolem namiętności – wyrazem tego, jak cienka linia dzieli miłość od nienawiści. Budzi w ludziach poczucie bezpieczeństwa, albo przeciwnie – skłania do refleksji. Czytaj dalej Póki ogień płonie

poranny spacer po parku

Parę dni temu, przechadzając się rano po parku zastałam widok zupełnie inny niż zwykle. Park spowiła szara mgła, a przez chmury przeświecał księżyc (zdjęcie powyżej). Mgła to kondensacja pary wodnej, a 1 metr sześcienny mgły może zawierać nawet 600 kropelek wody albo kryształków lodu (zależnie od temperatury). Mówiąc prościej mgła to nic innego jak chmura warstwowa, która postanowiła zniżyć się do naszego poziomu. Spacerując otoczona chmurą na myśl cisnął mi się tylko Staff:  Czytaj dalej poranny spacer po parku

Tylko tlenu i nadziei do życia potrzeba

Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia, ale jak już skona, świat na chwilę zamiera, a żałobę po niej niewielu potrafi znieść. Lepiej więc, żeby żyła. Problem w tym, że nadzieja umiera kiedy stanie twarzą w twarz z rzeczywistością, a ciężko ją od tego uchronić – rzeczywistość jest nachalna, prędzej czy później każdemu zajrzy w oczy.  Czytaj dalej Tylko tlenu i nadziei do życia potrzeba