poranny spacer po parku

Parę dni temu, przechadzając się rano po parku zastałam widok zupełnie inny niż zwykle. Park spowiła szara mgła, a przez chmury przeświecał księżyc (zdjęcie powyżej). Mgła to kondensacja pary wodnej, a 1 metr sześcienny mgły może zawierać nawet 600 kropelek wody albo kryształków lodu (zależnie od temperatury). Mówiąc prościej mgła to nic innego jak chmura warstwowa, która postanowiła zniżyć się do naszego poziomu. Spacerując otoczona chmurą na myśl cisnął mi się tylko Staff:  Czytaj dalej poranny spacer po parku

… bo kobiety są występne i zdradzieckie

Z okazji święta kobiet pełno wszędzie tulipanów (są nawet w Biedronce!). Kobieta i kobiecość ani trochę nie kojarzą mi się z tulipanami, zwłaszcza żółtymi. Żółte tulipany przywodzą mi na myśl Wielkanoc albo w najlepszym razie tzw. kurę domową w fartuchu, której ikoną stylu jest Mama Muminków. Żeby nadać pazur wizerunkowi kobiety pachnącej zupą i stawiającej żółte tulipany na białym obrusie, przypomnę nieśmiertelną postać femme fatal.  Czytaj dalej … bo kobiety są występne i zdradzieckie

Walentynki – upamiętnienie męczeńskiej śmierci biskupa

 

A właśnie! Bo 14 lutego 269 r. to data śmierci św. Walentego – biskupa, który wbrew zakazowi cesarza udzielał ślubów. I puf! Romantyczny nastrój gdzieś się rozwiał? Czerwone balony w kształcie serc pękły z hukiem? Niezupełnie. Legenda głosi, że Walenty przebywając w więzieniu zakochał się w niewidomej córce strażnika i za to został skazany na śmierć. (O tym, że Walenty jest patronem nie tylko zakochanych, ale też umysłowo chorych powinnam chyba wspomnieć dzień po walentynkach?)  Czytaj dalej Walentynki – upamiętnienie męczeńskiej śmierci biskupa