Inwazja człowieka na Ziemię

Jadąc przez las można zobaczyć przedziwny krajobraz: drzewa, leśne ścieżki, a na nich mnóstwo śmieci, stare meble czy telewizory. Zawsze zastanawia mnie sens wywózki śmieci do lasu. Jeśli i tak postępujesz nie fair, czy nie lepiej podrzucić je na któreś ze śmietnisk?

Rozglądając się dookoła, nietrudno dojść do wniosku, że człowiek jest najgorszą rzeczą jaka się naszej planecie przytrafiła, a butnie uznaje się za jej najznamienitszego mieszkańca.

I piekło się nie uchowa przed ludźmi, posiada przecież bogate pokłady siarki.

Stanisław Jerzy Lec Czytaj dalej Inwazja człowieka na Ziemię

Dzień Ojca, dzień Marsjanina

Podobno prawdziwy mężczyzna musi zbudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna. Myślę, że z tym można się uporać w dwa, trzy lata? A co z resztą życia? Dom o który się nie dba podupada i po kilku latach nadaje się do remontu, drzewo niepodlewane uschnie, a syn? Tu się dopiero zaczynają schody. Można pokusić się o stwierdzenie, że dom, drzewo i syn to wierzchołki góry lodowej. A stawanie się mężczyzną to żmudny proces dbania i zabiegania o te trzy symbole męskości.

Wychowanie. Jeżeli dałeś komuś życie, daj mu również instrukcję użytkowania.

Valeriu Butulescu Czytaj dalej Dzień Ojca, dzień Marsjanina

Opera, szpinak i minispódniczki, czyli czego nie wiedzą fizycy

Podróże w czasie są niemożliwe. Jest to fakt znany powszechnie i żaden z amerykańskich filmów SF nie jest w stanie nas przekonać, że jest inaczej. Tak się przynajmniej wydaje. Ale kiedy niedawno wybrałam się na operę Traviata, gdy zgasły światła, mogłam bez problemu wyobrazić sobie, że jest schyłek XIX wieku, a widownia obok mnie ubrana jest w nigdy nie prane fraki i ciężkie suknie. Opera to jedyna dziedzina sztuki, całkowicie odporna na nowoczesność. Więc jakie właściwie jest jej miejsce we współczesnym świecie? Czytaj dalej Opera, szpinak i minispódniczki, czyli czego nie wiedzą fizycy

Czego od zapomnienia ocalić się nie da

Badania dowodzą, że zapominanie jest procesem aktywnym, a nie pasywnym, jakby mogło się nam wydawać. Nasz mózg zatem, dzień i noc głowi się jak pozbyć się zbędnych informacji z naszych myśli, co oznacza, że organizm przeznacza na to energię. Przyjrzyj się dziś dobrze swojemu obiadowi: spory kawał ziemniaka i część kotleta stanie się niedługo zapomnieniem. Źródło

Na czyj koszt żyją ludzie w cudzych wspomnieniach?

Stanisław Jerzy Lec Czytaj dalej Czego od zapomnienia ocalić się nie da

Historia jednego jednorożca

Panta rhei kai ouden menei

Wszystko płynie i nic nie pozostaje takie samo.

Słynne słowa wypowiedział Heraklit z Efezu. Wszystko wokół nas się zmienia, ale największe i najbardziej spektakularne zmiany dotyczą języka (gwoli uściślenia dodam, że mam na myśli zbór słów i zasad gramatycznych, a nie organ, który sobie od czasu do czasu przygryzamy z łakomstwa, albo z powściąganej złośliwości). Przemieszczenia znaczeń i symboli bywają tak wielkie, że gdyby stanął przed nami nasz pra- pra-dziad, to po kwadransie rozmowy pewnie próbował by nas zabić sądząc, że co drugim zdaniem śmiertelnie go obrażamy. Czytaj dalej Historia jednego jednorożca

Gdybym był bogaty…

Kiedy wsłuchuję się w swoje otoczenie, dochodzą mnie najróżniejsze głosy, które jednak mówią to samo. Każdy w inne słowa ubiera jedną myśl – o tym czego mu braknie, a najczęściej braknie pieniędzy. Powszechnie uważa się, że największym problemem jest zdobywanie, a w idealnym świecie, również kumulowanie pieniędzy. Jednak kiedy przyjrzeć się ludziom, którzy faktycznie je posiadają, zdaje się, że to właśnie im najwięcej w życiu brakuje. Ponoć królowie mieli na dworach błaznów po to, żeby mieć czym zając myśli. Ludzie ubożsi, czyli znakomita większość z nas, muszą sobie jakoś radzić – sami są sobie błaznami.

Najwspanialsze uczty przeznaczone są dla sytych.

Lidia Jasińska Czytaj dalej Gdybym był bogaty…