Każdy dom ma swoją duszę, każda dusza swoją tajemnicę

Mówi się, że długo używane przedmioty przyjmują cząstkę duszy swojego właściciela. Podobnie jest ze starymi domami, ale przez znacznie dłuższy czas. Zamki i dwory zbierają cząstki dusz – nieuchwytną energię swoich domowników przez dekady, a czasem przez całe wieki. Pokolenia odciskają na nich swoje piętno. Może dlatego powstało tyle legend o starych zamczyskach i mrocznych tajemnicach pogrzebanych w opuszczonych komnatach. 

Jedną z nich opowiada głośny niedawno film Crimson Peak. Wielki stary dwór jest głównym bohaterem historii. Dom jęczy i krwawi. Choć wygląda na opuszczony, gości w sobie śmierć i szaleństwo. Obrazuje on stan ducha swoich obecnych właścicieli oraz wielu pokoleń, które w nim żyły i umierały. Budynek sam w sobie jest metaforą – dopełnieniem gotyckiej historii o duchach i miłości.

https://www.youtube.com/watch?v=EqRLtTohidc

Równie obrazową rolę odgrywa zamek w powieści Seweryna Goszczyńskiego Król Zamczyska. Zamek Odrzykoński jest tu z wielkim rozmachem nakreśloną metaforą. Zamieszkuje go król-wariat-poeta. Taka potrójna rola nie jest łatwa do udźwignięcia, ale postać Machnickiego jest dość barwna, aby sprostać zadaniu.  Powieść jest zaskakująco lekka i wciągająca, a szaleństwo tytułowego króla zamczyska ma wiele wdzięku.

Niekontrolowane namiętności są przeważnie niczym więcej niż szaleństwem.

Thomas Hobbes

To właśnie samokontrola (lub ściślej mówiąc – jej brak) sprawia, że wspomniani bohaterowie, mając za towarzystwo jedynie zimne mury, popadają w szaleństwo. A społeczeństwo? Jak to społeczeństwo: stoi.. gapi się… żeby ostatecznie zaopiniować. Opinia ta rodzi się sama, nikt pierwszy jej na głos nie wypowie. Szeptana na wpół z przestrachem, na wpół z kpiną, jest jak wyrok. Szaleństwo! Kiedy raz zapadnie, nie ma odwrotu. Bohaterowie nie mają wielkiego wyboru, mogą albo głębiej popadać w obłęd, albo rozstać się z życiem i na zawsze wniknąć w mrok kamiennych murów.

A Wy? Znacie miejsca przesiąknięte czyjąś obecnością? Pokój, który zdaje się wciąż zamieszkały, choć nikt do niego nie zagląda… Obora, w której według starej sąsiadki, ktoś kiedyś spłonął… Szara kamienna uliczka, gdzie nikt nie chodzi, a wciąż słychać stukanie obcasów…

Myślicie czasem o swoich domach? O bezokich murach, które przecież widzą każdy gest? O milczących ścianach, które dzisiaj chłoną wasze tajemnice, żeby kiedyś szeptać je przyszłym pokoleniom?

 

Zobacz też:

poranny spacer po parku

One thought on “Każdy dom ma swoją duszę, każda dusza swoją tajemnicę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.