Mówić można z każdym, ale czy ktoś słucha?

Mówić można z każdym – rozmawiać bardzo mało z kim.

Feliks Chwalibóg

Cytat ten wprowadza obrazowe rozróżnienie pomiędzy rozmową, jako prawdziwym porozumieniem między ludźmi, a bezsensownym generowaniem decybeli. W co drugim filmie podkreśla się wagę rozmowy i jej wpływ na relacje międzyludzkie. Ale skoro to tak znacząca sprawa, to dlaczego większość z nas wdaje się w rozmowę tylko z przyzwyczajenia lub konieczności, czekając na swoją kolej na mówienie, nie zważając zupełnie na to, co mówi druga osoba?

Najczęściej padającym współcześnie zarzutem jest to, że nie potrafimy słuchać. Tylko czy rzeczywiście taka jest prawda? Przypomnijmy sobie przemowy polityków, księży czy nawet nauczycieli lub wykładowców. Dlaczego niektórych głos i artykulacja, a przede wszystkim treść wypowiedzi, trafia do nas jasno i z mocnym przekazem, a z kolei inna przemowa przechodzi bez echa i nie potrafimy sparafrazować treści nawet w kilka minut po jej zakończeniu?

Być może problem z słuchaniem nie polega na ogólnoludzkiej głuchocie, ani nawet sławnej obojętności. Gdybym miała pilota z przyciskiem MUTE i mogła wyciszyć głos większości rozmówców, zobaczyłabym beznamiętne twarze, brak kontaktu wzrokowego, zamknięte postawy ciała i zero gestykulacji. Niewielu znam ludzi, którzy przekazują swoje myśli z pasją. Większość szemra niezrozumiałe zdania do własnych butów, a ja jako odbiorca komunikatu muszę domyślać się treści i sama przypisywać ładunek emocjonalny, który powinien przecież towarzyszyć wypowiedzi.

Można więc z powodzeniem zepchnąć winę z nas, jako słuchaczy na nas, jako mówców. Skoro mówimy o rzeczach nieciekawych z pasją godną śniętej ryby, nic dziwnego, że nikt nas nie chce słuchać. Przyznajmy się sami przed sobą: nasza własna wypowiedź zanudziłaby drzewo, a co dopiero człowieka.

Porozumienie nie rodzi się z dialogu, lecz odwrotnie: to dialog rodzi się z porozumienia.

Bogusław Wolniewicz

Jeśli skupimy się na własnym przekazie i zastanowimy się choć przez chwilę, co rzeczywiście chcemy powiedzieć, odnajdziemy sens, który stoi za słowami. Wtedy z łatwością wzbudzimy w sobie emocje, wywołane tą myślą i będziemy mogli je uzewnętrznić. Z pewnością przykujemy wówczas uwagę rozmówców i kto wie..? może nawet zarazimy ich pasją wypowiedzi…

Zobacz też:

Inwazja człowieka na Ziemię

Jedna odpowiedź do “Mówić można z każdym, ale czy ktoś słucha?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *