Mroczne dusze

źródło grafiki

 

Kilka dni temu zwiedziłam wystawę prac Zdzisława Beksińskiego. To jeden z najznamienitszych polskich artystów, o którym jednak nieczęsto się mówi. Może dlatego, że jego sztuka jest trudna, nacechowana fantastyką, ale nie tą łatwą – akceptowalną fantastyką, lecz tą, która przedstawia  świat bezlitosny, rozpadający się, zły. Jego prace, zarówno obrazy, jak i zdjęcia, pokazują człowieka osamotnionego, walczącego z wielkim światem i oddalonego od Boga o lata świetlne.

Już dawno nic nie zszokowało mnie tak, jak promienie słońca, rażące oczy po wyjściu z nieprzeniknionych  mroków tej sztuki.

Wybaczcie, ale w takich momentach na myśl przychodzi mi tylko Baczyński:

(…)

I zafrasował się Bóg, że sam swych dzieł nie ogarnie,

więc cisza złożyła się w fałdy, a światło stało się czarne

i z ciężkich kowadeł gór rosły łodygi ogniste,

a gromy w wysiłku kuły zmarszczone w groźnym namyśle,

aż się wykrzesał z kuźni pod niebo od huku białe

z chmur i ziemi ulany — człowiek ciemny i mały.

 

Teraz uśmiechnął się Bóg i we śnie znużony oniemiał,

i do dziś błądzi wśród grozy człowiek ciemny jak ziemia.

Krzysztof Kamil Baczyński Przypowieść

Fanem Beksińskiego jest jeden ze światowej sławy twórców reżyser Guillermo Del Toro. Jego filmy grawitują wokół zagrożenia, które bardziej wyczuwa się, niż widzi i nie są tylko paradą kinowych straszydeł wyskakujących zza każdego rogu. Del Toro przedstawia galerię potworów poetyckich, będących raczej metaforą ludzkich potworności, które wizualnie mogłyby, bez wzbudzania podejrzeń, ukryć się na jednym z obrazów Beksińskiego.

„Well, the first thing is that I love monsters, I identify with monsters.“

Cóż, po pierwsze, kocham potwory, utożsamiam się z potworami.

 Guillermo Del Toro źródło

Dlaczego więc mrok i groza tak bardzo nas fascynują? Czy chodzi tylko o dreszcz emocji, jakie wywołują? Być może oddziałują na nas tak mocno dzięki sile kontrastu? Bo tylko dzięki nim, doceniamy bezpieczną jasność dnia.

Zobacz też:

Na łonie…

Jedna odpowiedź do “Mroczne dusze”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *