Poezja bez wojny jest jak… wojna bez poezji

[źródło zdjęcia]

Pamiętam z dzieciństwa mojego sąsiada – pana Woźniaka, którego kiedyś po korytarzach goniła z siekierą sąsiadka. W ich sporze ponoć zawsze szło o kawałek chleba. Często próbowałam sobie wyobrazić scenę, w której pan Woźniak uchyla się przed atakami średniowieczną bronią. Co ciekawe nigdy, nawet jako małemu dziecku, nie wydawało mi się to dziwne. Zawsze uważałam, że ludzie, którzy przeżyli wojnę mają prawo do małych ekstrawagancji, nawet jeśli oznaczają one kreatywne użycie siekiery.

Dłoń podpisując papier, miasto starła

Pięć władczych palców oddech taksowało

Przepołowiło kraj i zdwoiło glob umarłych

Tych pięciu królów króla zabić dało

(…)

Łzy nie popłyną z dłoni

 

Dłoń spłodziła gorączkę podpisując traktat

Głód począł szaleć i szarańcza spadła

Potężna jest dłoń, która krętym biegiem świata

Przez nabazgrane imię włada

Dłoń, która podpisała papier Dylan Thomas

Powyższy wiersz napisał Dylan Thomas. Większość z nas słyszała o nim tylko oglądając hit lat 90. Młodzi gniewni, gdzie wzorcowo trudna młodzież miała za zadanie porównać jego twórczość z tekstami piosenek Boba Dylana. W świecie anglojęzycznym poeta ten jest uznawany za jednego z najważniejszych twórców XX wieku, ale w Polsce jest stosunkowo mało znany, i co się dziwić? mamy całkiem sporo naszych rodzimych poetów godnych zachwytu (i to wyjątkowo nie jest ironia z mojej strony).

Nie tylko twórczość Dylana Thomasa inspirowała ludzi, już samo jego życie stało się kanwą wielu opowieści. Najpiękniej, moim zdaniem, oddaną biografią poety jest film Granice namiętności (dlaczego! Ach! Dlaczego polskie tłumaczenia filmowych tytułów są takie okropne???). Obraz ten pokazuje życie codzienne poety, ale przede wszystkim jego muz – dwóch inspirujących kobiet, które  stanowiły centrum jego świata podczas wojny. W filmie sam poeta przedstawiony jest jako, delikatnie rzecz ujmując, palant, a jednak nietrudno wczuć się w klimat lat 40. i zrozumieć, że wiele można wybaczyć człowiekowi, którego umysł zrodził taką myśl:

A śmierć utraci swoją władzę.

Nadzy umarli będą jednym

Z człowiekiem pod zachodnim księżycem i w wietrze;

Gdy spróchnieją ich kości do czysta obrane,

Będą im świecić gwiazdy u łokcia i stopy;

Chociaż szaleni, odzyskają rozum,

Powstaną chociaż potonęli w morzu;

Choć zginą kochankowie, lecz nie zginie miłość;

A śmierć utraci swoją władzę

A śmierć utraci swą władzę Dylan Thomas

Zobacz też:

W poszukiwaniu straconego dzieciństwa

3 odpowiedzi do “Poezja bez wojny jest jak… wojna bez poezji”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *