Polaku! Polaku! Czyli gdzie te chłopy…?

Kiedy widzę dobrze ubranego mężczyznę, który dba o siebie, ale bez popadania w przesadę, myślę: gej czy obcokrajowiec? Natomiast sprane T-shirty z żenująco zabawnymi cytatami, albo postaciami z bajek, „nonszalancko” zestawione z dżinsami (do wyboru: o dwa rozmiary za dużymi lub za małymi) to bardziej swojskie klimaty. Czy to przejaw słabo skrywanej homofobii? Uznawanie bowiem, że o wygląd dbają tylko faceci homoseksualni, to chleb powszedni (głównie ze strony mężczyzn, którzy we wszelkich anonimowych ankietach opisują siebie jako wcielone guru tolerancji). A może to zwykłe lenistwo?

Polak, jak mu przyjdzie fantazja do głowy, może być całkiem porządnym człowiekiem.

Tadeusz Kotarbiński

Problem w tym, że z takimi fantazjami coraz słabiej. To prawda, że pogodzenie pracy z pełnoetatowym graniem w pasjonujące gry komputerowe, jest czasochłonne. Wygląda na to, że ani chwila nie pozostaje na zadbanie o siebie. Wielu panów zdaje się też nie pojmować, że przemierzenie rozległych równin i zdobywanie górskich szczytów postacią maga, albo rycerza w świecie wirtualnym, nie przekłada się wcale na muskulaturę gracza (no może jedynie wzmacnia mięśnie kciuka i palca wskazującego). Wszelkie diety natomiast są niemęskie i przeznaczone tylko dla kobiet.

 

Różnica między Polakiem a Francuzem polega na tym, że jeden lubi kobietę rozebraną, a drugi nagą.

Witold Gombrowicz

Trzeźwe podejście do rzeczywistości jest równie rzadkie, co dbanie o wizerunek. Często mam wrażenie, że im panowie mniejszą uwagę zwracają na swój wygląd, tym bardziej są wymagający względem kobiet. I tak w zamian za okrągły brzuszek okryty T-shirtem „Don’t F*ck with Cthulhu”, oczekują dwudziestoletniej bohaterki anime. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, a spełnienie tak nierealnych marzeń oferuje jedynie świat wirtualny… I koło się zamyka.

Współczesny – siedzący styl życia nie sprzyja dobremu samopoczuciu i wyglądowi, a niejednego potrafi też wyprowadzić z równowagi psychicznej. Kluczowe jest uświadomienie sobie, że z falą destrukcyjnych skutków nowoczesności muszą walczyć wszyscy. Inaczej naszym jedynym życiowym osiągnięciem, będzie kilka gigabajtów danych, które już dziś nikogo nie obchodzą.

Zobacz tez:

Gdybym był bogaty…

2 odpowiedzi do “Polaku! Polaku! Czyli gdzie te chłopy…?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *