Wszystko, albo… wszystko?

Żądza doskonałości to w teorii wielka cnota, opiewana przez największych filozofów od czasów antycznych. Było dążenie do piękna, do mądrości, nieco później pragnienie osiągnięcia świętości, potem znów piękna i znów wiedzy. Następnie przyszły czasy gonienia za władzą i wolnością, aż nastał etap dążenia za dobrami. I tak znów wracamy do publicznie znienawidzonego konsumpcjonizmu, któremu nieco grzesznie, nieco ukradkiem kochamy się oddawać. Bo ileż to piosenek, ile książek i dzieł sztuki powstało o tym, że warto jednak być raczej, niż mieć i wszyscy co do tego jesteśmy zgodni, a jednak w chwilach odpoczynku od tego zgadzanie się każdy planuje jaką by tu lepszą pracę zdobyć, żeby w końcu postawić ten nowy samochód przed tym nowym domem.

Spokój zaczyna się właśnie tam, gdzie kończy się ambicja.

Edward Young Czytaj dalej Wszystko, albo… wszystko?