Zakładając, że dziś rano się obudzisz…

Ilekroć napotykam film lub książkę w której występuje najbardziej nieszczęsny podgatunek Homo Sapiens czyli nastolatek, zastanawiam się czy nie należałoby powoli zaktualizować kilku podstawowych wzorców zachowania. Bo wściekły na rodziców i spektakularnie odkrywający swoją niezależność młody człowiek to koncept odkryty przez Szekspira i nieco później utwierdzony przez romantyków. To wówczas samobójstwo z miłości było ostatecznym wyrazem sprzeciwu wobec skostniałych obowiązków narzucanych przez rodzinę i obyczaje.

W obecnych czasach, w większości przypadków, ani rodziny, ani tym bardziej obyczajów nie można nazwać skostniałymi. Nastolatkowie nadal jednak czują się zobowiązani manifestować sprzeciw wobec rodziców, a ponieważ w XXI wieku nikt zbyt chętnie nie dorasta i nie dojrzewa, taki stan umysłu można łatwo przeciągnąć aż do trzydziestki. I tym sposobem rodzice pracujący na półtora etatu, aby wkupić się w łaski młodych despotów nowym iPhonem, zapominają nawet  o szacunku czy wdzięczności, które kiedyś im się należały.

 

Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce.

Biblia, List do Efezjan 4,26

 

W mojej rodzinie od pokoleń panuje zwyczaj, żeby pogodzić się przed nocą. Przyznaję otwarcie, że przemilczane założenie możliwości zejścia śmiertelnego podczas snu nie jest najbardziej optymistyczną wizją, ale sprawdza się od lat. Każdy spór czy nieporozumienie wydaje się znacznie mniej drastyczne, kiedy się pomyśli, że rankiem w łóżku można zastać trupa i wtedy żadne przeprosiny czy wielkie gesty nie będą miały znaczenia.

 

Nie staram się wcale dowieść, że rodzice to z założenia chodzące ideały, które zawsze mają rację i nigdy nie popełniają błędów, wręcz przeciwnie. Są przecież ludźmi, którym mimo starań od czasu do czasu – jak każdemu – coś nie wychodzi.

 

Przebaczanie jest przywróceniem sobie wolności, jest kluczem w naszym ręku od własnej celi więziennej.

prymas Stefan Wyszyński

 

Najtrudniej jest chyba uświadomić sobie, jak wiele zależy od nas. Od wyborów jakie dokonujemy, do kontaktów z drugim człowiekiem. Przecież jeśli stajesz z kimś twarzą w twarz 50% waszych wspólnych relacji zależy od Ciebie, choć łatwiej jest zrzucić ten ciężar na drugiego i obwiniać go o swoje problemy. Uświadomienie sobie swojej roli w przyjaźni, rodzinie czy miłości jest znakiem dojrzałości, która całkiem niezasłużenie ma złą reputację.

 

Zobacz też:

Znowu nastały święta!

Jedna odpowiedź do “Zakładając, że dziś rano się obudzisz…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *