Znowu nastały święta!

Wszędzie bombki, grube Mikołaje i kolędy. Co rok przeżywamy ten sam scenariusz: najpierw zarzekamy się, że Święta to nic takiego i w tym roku odpuszczamy: skromna Wigilia, drobne, symboliczne prezenty, a kończy się jak zawsze. Nie wiedzieć jak i kiedy dopada nas histeria: bieganie za jedzeniem, którego już i tak za dużo, szukanie na ostatnią chwilę dodatkowych prezentów, bo te przygotowane w listopadzie już się jakoś opatrzyły…

Rodzi się pytanie: po co to wszystko? Dla kogo? Przecież nawał pracy i przygotowań znacznie przewyższa ten mizerny wypoczynek, jaki dają dwa i pół dnia obżarstwa i nic-nierobienia.

 

Tradycja służy zachowaniu porządku świata. Jeśli ją złamiemy, świat się skończy.

Paulo Coelho

 

Słowa te wyraźnie przypominają, że nie różnimy się bardzo od naszych pra-pra-dziadków, którzy żyli od adwentu do świąt, od Nocy Kupały do dożynek, od postu do kolejnych świąt. I tak rok po roku. Niestrudzenie powielając ten sam kalendarz dni zwykłych i niezwykłych.

Współcześnie, niezależnie od wyznania, większość ludzi żyje oczekiwaniem dni dobrych, kojarzących się z miłością, przyjemnością, rodziną czy świętowaniem. Czekamy na czas, który ma być dobry, odświętny, wyjątkowy. Musi taki być, bo bez niego żylibyśmy nieustającym ciągiem szarej codzienności.

 

Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: I zwyczaje. I święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, aby żyć dla powrotu.

Antoine Marie Roger de Saint-Exupéry

 

Dzięki tradycjom jesteśmy osadzeni w rzeczywistości, wiemy skąd pochodzimy i jakie czynniki wpłynęły na to, co przedstawiamy sobą dziś. To dzięki mozolnym trudom rodziców, które z czasem przejmowały dzieci i po nich ich dzieci, zawsze dodając coś od siebie, powstaje dom. A to on sprawia, że patrząc wstecz, przeżywając wspomnienia, jednocześnie patrzymy przed siebie z nadzieją, że tak jak rodzicom i dziadkom, i wcześniej ich rodzicom, uda nam się wskrzesić magię rodzinnej atmosfery – stworzyć prawdziwy dom.

Zobacz też:

Czego nie widziały oczy starca?

Jedna odpowiedź do “Znowu nastały święta!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *